Więcej niż tylko nuda: odważna strategia Forda mająca na celu przywrócenie pasji do jazdy

10

Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, stawia na indywidualność. Od miesięcy Farley otwarcie wypowiada się na temat głównego problemu współczesnego przemysłu samochodowego: tendencji w kierunku samochodów „z półki”. Ponieważ producenci priorytetowo traktują ujednolicone platformy i wydajność na rynku masowym, wiele samochodów – nawet pojazdów elektrycznych – straciło charakter, który kiedyś definiował wielkie marki.

Nowym wyzwaniem dla Farley jest odejście od przeciętności średniej wielkości i powrót do tworzenia samochodów wywołujących emocje, od niedrogich europejskich pojazdów elektrycznych po wyczynowe amerykańskie pickupy i być może nowy supersamochód.

Ożywienie rynku europejskiego: pasja ponad platformami

W Europie Ford znajduje się na krytycznym rozdrożu. Marka odniosła już wcześniej ogromny sukces dzięki modelom takim jak Fiesta i Focus, które słynęły z wydajności i przystępnej ceny. Jednakże w miarę jak branża przechodzi na napęd elektryczny, istnieje ryzyko, że samochody „kierowców” zostaną zastąpione pojazdami elektrycznymi bez twarzy, które przypominają urządzenia elektryczne.

Farley zamierza temu zapobiec. Chociaż nadchodzące europejskie pojazdy elektryczne Forda będą mogły korzystać z tych samych platform (takich jak te oferowane przez Renault), dyrektor generalny upiera się, że wynik końcowy będzie zasadniczo inny.

  • Podejście Steve’a Jobsa: Farley porównuje nowy kierunek Forda z filozofią Apple, która kładzie nacisk na „produkty z pasją”, a nie tylko na zgodność z przepisami.
  • Wyróżnienie się na tle konkurencji: Nawet korzystając z platform innych firm, Ford stara się nadać swoim pojazdom charakter i wyjątkowe wrażenia z jazdy, co wyróżni go na tle producentów dostarczających podstawowe technologie.
  • Risk Taker: Strategia zakłada porzucenie bezpiecznej, ale nudnej środkowej ścieżki na rzecz tworzenia samochodów wyróżniających się w zatłoczonym segmencie pojazdów elektrycznych.

Strategia amerykańska: dostępność i praktyczność

Podczas gdy Europa koncentruje się na „napędzie” i „charyzmie”, strategia Forda w USA skupia się na przystępności cenowej i masowym uroku. Celem jest usunięcie głównej przeszkody na drodze do wprowadzenia pojazdów elektrycznych: wysokiej ceny.

Ford pracuje obecnie nad elektrycznym pickupem o wartości 30 000 dolarów, co ma zapewnić masom dostęp do elektryfikacji. Podejście to różni się od trendu premium w kierunku drogich pojazdów elektrycznych obserwowanego w dużej części branży. Koncentrując się na oszczędnej produkcji i integracji technologii hybrydowej, Ford angażuje się w tworzenie pojazdów elektrycznych, które będą zarówno praktyczne dla przeciętnego konsumenta, jak i opłacalne dla firmy.

Nieoczekiwany atut: nowy „okręt flagowy”?

Być może najbardziej intrygującą częścią wizji Farley jest wskazówka dotycząca nowego samochodu typu halo o wysokich osiągach. Ten samochód jest okrętem flagowym marki – potężnym modelem, który trafia na pierwsze strony gazet i budzi podziw, nawet jeśli większość klientów nigdy go nie kupi.

W niedawnym wywiadzie Farley zasugerował, że podjęto już decyzję, jaki będzie kolejny symbol prędkości. Chociaż nie ujawnił konkretnych szczegółów, wniosek jest jasny: Ford przygotowuje się do powrotu na arenę samochodów wyczynowych, aby uzupełnić swoją nową ofertę niedrogich pojazdów elektrycznych i ciężarówek.

Podsumowanie

Ford próbuje zastosować dwutorową strategię: tchnięcia życia i wzbudzenia emocji na europejskim rynku pojazdów elektrycznych, jednocześnie zdobywając rynek masowy w USA dzięki niedrogim elektrycznym pickupom. Jeśli strategia ta się powiedzie, może przekształcić Forda z producenta pojazdów użytkowych w markę łączącą pasję i praktyczność.