Bugatti kontra Corvette: 3,5 miliona dolarów – ale to tylko rzeczywistość

10

Quarter Mile nie dba o pochodzenie.

Bugatti Chiron od lat utrzymuje się na szczycie listy najlepszych samochodów. Uważano je za niedostępne dla zwykłego człowieka. Ale czas płynie do przodu, inżynieria postępuje, a aura niezwyciężoności zaczyna pękać. Oto Chevrolet Corvette ZR1X. To jest nowy samochód. On jest bardzo cenny. A jego koszt jest około piętnaście razy niższy.

To jest różnica. Nie możesz jej ignorować. Stagnacja Chirona może kosztować nawet 3,5 miliona dolarów. Ceny ZR1X zaczynają się od około 209 000 dolarów**.

Brook z DragTimes nie pozwolił, aby ceny przeszkodziły ciekawości. Znalazł człowieka, który jeździł tym francuskim hipersamochodem i zadał proste pytanie: kto jest szybszy?

Kontrola odprawy to nie wszystko

Pierwszy wyścig. Zacznij od samego początku. Słońce Arizony świeci na podjeździe.

ZR1X rzucił się do przodu niczym przestraszony kot. Pragnienie? Zrównoważony. Ale Bugatti? Nie w ten sposób. Chiron obrócił wszystkie cztery koła na linii startu, gorączkowo próbując zaradzić tarciu. W połowie wyścigu Corvette wyprzedziła już ponad dziesięć samochodów.

Czy próbowali dogonić Chirona? Nie mieli szans.

Drugi bieg uległ zmianie. Tym razem kierowca Chirona poradził sobie ze startem wyścigu. Trochę przywództwa. Ale potem włączył się silnik hybrydowy Corvetty. Intuicyjny prąd z silnika elektrycznego pomógł im wyprzedzić wroga. Kolejne zwycięstwo Chevroleta. Wspomaganie elektryczne po prostu działa zbyt ciężko, aby tradycyjny silnik V16 mógł konkurować przy niskich prędkościach.

Intuicyjny prąd zawsze przewyższa rotację opon.

Dodatkowe warunki zameldowania

Czy to oznacza, że Corvette jest królem prędkości? Być może jeszcze nie.

Postanowili pobiec wyścig z prędkością 30 mil na godzinę. Miało to przyczynić się do przewagi mocy Bugatti. I na początku wszystko wyglądało dobrze. Chiron objął prowadzenie już w pierwszej próbie. Odnieśli zwycięstwo.

Ale poczekaj. Przyjrzyj się bliżej. Kierowca ZR1X popełnił błąd. Nieprawidłowa zmiana biegów spowodowała stratę czasu. Nie przegrali z powodu doskonałej inżynierii Bugatti, ale z powodu błędu ludzkiego.

Więc spróbowali ponownie. Tym razem skrzynia biegów Corvette pozostała automatyczna. Logika była poprawna. Pozwólmy komputerom wykonywać swoją pracę. Zobaczmy, co się stanie, gdy zniknie sterowanie ręczne.

Rejestracja do odprawy jest gotowa. Silniki są zatrzymane.

Czekamy na wyniki. A może nie powinniśmy być zaskoczeni, jeśli prąd elektryczny ponownie zabije drogi samochód.

Zastanawiasz się: czy Bugatti nadal jest królem prędkości? A może to po prostu najdroższy przedmiot kolekcjonerski, który ma jakiś rozmach?