Przemysł motoryzacyjny stoi przed poważnym problemem środowiskowym: utylizacją zużytych opon. Ponieważ pojedyncza opona to złożony koktajl składający się z ponad 200 różnych materiałów, w tym stali, tekstyliów, środków chemicznych i różnych rodzajów gumy, recykling ich był w przeszłości koszmarem logistycznym i środowiskowym.
Jednak zmiany już zachodzą. Liderzy branży, tacy jak Michelin, Bridgestone, Goodyear, Continental, Pirelli i Falken nie mówią już tylko o zrównoważonym rozwoju – aktywnie przeprojektowują swoje produkty, aby uwzględniały materiały pochodzące z recyklingu i biogeniczne.
Problem „wypełniaczy”
Aby zrozumieć to przejście, należy wziąć pod uwagę „wypełniacze” stosowane w produkcji opon. Podobnie jak mąka w cieście, do mieszanek gumowych dodaje się wypełniacze, aby nadać im wytrzymałość, stabilność i trwałość. Dwa główne składniki stosowane w tradycyjnej produkcji to sadza (sadza) i krzemionka.
1. Wymiana sadzy
Sadza, tradycyjnie otrzymywana z ropy naftowej, jest potrzebna do utrzymania stabilności ścian bocznych opon i zapewnienia odporności na zużycie bieżnika. Producenci przechodzą obecnie na dwie bardziej przyjazne dla środowiska alternatywy:
– Oleje organiczne: wykorzystanie „oleju talowego”, produktu ubocznego ekstrahowanego z drzew sosnowych podczas procesu roztwarzania.
– Olej pirolityczny do opon (TPO): produkowany jest poprzez ogrzewanie rozdrobnionych starych opon w specjalnym reaktorze bez dostępu tlenu.
Firmy takie jak Continental stosują metodę „bilansu masy”, która polega na mieszaniu bioolejów lub olejów pirolitycznych pochodzących z recyklingu z tradycyjnymi surowcami kopalnymi w celu zmniejszenia całkowitego śladu węglowego.
2. Ewolucja krzemionki
Około 30 lat temu zastosowanie krzemionki dokonało przełomu w bezpieczeństwie opon, skutecznie skracając drogę hamowania o połowę. Tradycyjnie wytwarzano go z piasku kwarcowego, ale obecnie przemysł zwraca się w stronę odpadów rolniczych. Na przykład firma Continental w coraz większym stopniu wykorzystuje krzemionkę pochodzącą z łusek ryżowych, produktu ubocznego produkcji ryżu w Azji i we Włoszech, przekształcając odpady rolnicze w zaawansowany technologicznie komponent.
Studium przypadku: Ekologiczna opona o wysokich osiągach firmy Pirelli
Pirelli zademonstrowało niedawno, w jaki sposób te technologie łączą się w końcowym produkcie konsumenckim. Ich nowa opona P Zero, zaprojektowana dla JLR (Jaguar Land Rover), jest w 70% pochodzenia biologicznego lub pochodzi z recyklingu.
Ta zaawansowana technologicznie opona obejmuje:
– Kuczuk naturalny z certyfikatem FSC: gwarantujący odpowiedzialną gospodarkę leśną.
– Krzemionka z łusek ryżowych: dla poprawy wydajności bieżnika.
– Olej pirolityczny: zastępuje tradycyjne oleje kopalne.
– Polimery biookrągłe: pochodzące ze zużytego oleju kuchennego.
– Biożywice: plastyfikatory pochodzenia roślinnego, które zapewniają równowagę pomiędzy przyczepnością na mokrej i suchej nawierzchni.
Dlaczego to jest ważne?
Ta zmiana oznacza przejście do gospodarki o obiegu zamkniętym. Wykorzystując „materiały odpadowe”, takie jak olej kuchenny, łuski ryżowe i stare opony, branża zmniejsza swoją zależność od ograniczonych paliw kopalnych i minimalizuje wpływ swoich łańcuchów dostaw na środowisko.
Przejście od ropy naftowej i piasku krzemionkowego do olejów organicznych i produktów ubocznych rolnictwa oznacza fundamentalną zmianę w naszym rozumieniu wydajności motoryzacji i zrównoważonego rozwoju środowiska.
Wniosek
Przemysł oponiarski z powodzeniem przekształca złożone strumienie odpadów w komponenty o wysokiej wydajności. Łącząc materiały biogeniczne i oleje pochodzące z recyklingu, producenci udowadniają, że bezpieczeństwo i trwałość nie muszą odbywać się kosztem szkody dla planety.
