Jedenaście tysięcy. W ten sposób wielu kalifornijskich kierowców zdało egzamin i teraz mówi się im, aby zaczynali od nowa. Zdałeś. Masz licencję. Masz teraz 30 dni na ponowne podejście do egzaminu pisemnego. Nie przeszło? Państwo odbiera Ci uprawnienia do prowadzenia pojazdów.
Wygląda na błąd w matrixie. Albo literówka w bazie danych.
Kalifornijski Departament Pojazdów Silnikowych (DMV) nie podaje szczegółów. Nazywają to „naruszeniami”. Ich zdaniem naruszona została procedura dotycząca osób, które przystąpiły do egzaminów w okresie od lipca 2021 r. do kwietnia 2022 r. Proszę zwrócić uwagę na te daty. Listy już zapełniają skrzynki pocztowe.
Informację przekazała stacja CBS Sacramento. Z pism DMV wynika, że wyniki badań nie spełniają kryteriów określonych przez prawo stanowe. Dlatego wymagane jest przywrócenie ustawień fabrycznych. Odzyskać. Żeby trzymać cię z dala od drogi.
Dlaczego?
„Zapewnienie integralności naszego procesu ma kluczowe znaczenie” – twierdzi DMV.
Twierdzą, że chroni to bezpieczeństwo na drogach. To dowodzi, że naprawdę znasz zasady. To ma sens. Ale to powoduje chaos. Nadchodzi panika.
List ten otrzymał David Specht. Mieszka w Sacramento. Twierdzi, że nie oszukał. Podszedł do egzaminu. Przeszedł. Zadzwoniłem do DMV. Powiedziano mu, że nie jest sam. Odmówili jednak wyjaśnienia, dlaczego nie zdał testu.
„Wiem, że nie oszukałem”.
Nie jest osamotniony w tej pewności.
Nadal nie ma wyjaśnienia, co dokładnie poszło nie tak. Luka informacyjna jest duża. Irytacja jest głośna. A 30 dni ucieka.
