Volvo poważnie podchodzi do elektryfikacji. Szwedzki producent samochodów nie tylko testuje grunty, ale także kładzie na szali całą swoją przyszłość, stawiając na gamę samochodów w pełni elektrycznych do 2030 r. To nie są tylko slogany marketingowe. To napięty termin, poparty poważnymi inwestycjami w rozwój inżynieryjny. Aby osiągnąć ten cel, Volvo aktywnie opiera się na strategicznym partnerstwie z Northvolt, jednym z wiodących szwedzkich producentów akumulatorów.
Bezpośredni cel jest prosty, ale ambitny: Volvo zamierza zwiększyć pojemność właściwą ogniw litowo-jonowych o 50%. Wyższa gęstość energii oznacza większą moc na mniejszej przestrzeni. Oznacza to mniejszą wagę. Oznacza to, że samochody nie muszą być wielkości magazynu, aby zapewnić przyzwoity zasięg.
Architektura nowej generacji
Do 2025 roku Volvo planuje wypuścić na rynek pojazdy elektryczne trzeciej generacji. Nie są to tylko aktualizacje przyrostowe. Stanowią one zasadniczą zmianę w sposobie integracji akumulatora z samym pojazdem. Nowa architektura zakłada bezpośrednią integrację akumulatora z podłogą nadwozia. To nie tylko schowek przykręcony do podwozia. Bateria staje się elementem konstrukcyjnym. Wzmacnia ramę.
Takie podejście zmienia każdy aspekt dynamiki samochodu. Środek ciężkości opada. Twardość wzrasta. Poprawiono wydajność układu. To holistyczna decyzja projektowa, w której układ napędowy traktuje się jako część szkieletu samochodu, a nie dodatek.
„Do końca tej dekady Volvo Cars ma również nadzieję przekroczyć granicę 1000 Wh/l w zakresie gęstości energii, aby osiągnąć realistyczny zasięg 1000 km” – oznajmił producent w komunikacie prasowym.
Dlaczego gęstość 1000 Wh/l jest ważna
Większość nowoczesnych pojazdów elektrycznych ma pojemność właściwą w przedziale 250–350 Wh/l. Liczba 1000 Wh/l to ogromny skok. Nie chodzi tylko o wyciśnięcie większej liczby kilometrów na tym samym akumulatorze. Chodzi o to, aby na nowo wyobrazić sobie, czym może być samochód elektryczny. Realistyczny zasięg 1000 kilometrów eliminuje główne obawy, które wciąż nurtują wielu kupujących. Koniec z trasami wokół stacji ładowania. Koniec z wielogodzinnym czekaniem w deszczu.
Volvo rozumie, że jest to ostateczny cel. Droga do tego wiedzie przez gęstsze komórki i inteligentniejszą integrację strukturalną. Nie oczekują wspaniałego nowego materiału. Projektują drogę do tego celu, komórka po komórce, platforma po platformie. Cel na rok 2030 wisi nad nimi. Ale fundamenty są już kładzione.
Następca XC90 i strategia Volvo dotycząca akumulatorów na rok 2025
Volvo Concept Recharge to coś więcej niż tylko ćwiczenie projektowe. To oświadczenie woli dotyczące kolejnej generacji ich flagowego SUV-a. Samochód ten sygnalizuje, dokąd zmierza szwedzki gigant w swojej strategii elektryfikacji. Widzimy następcę XC90. Ale prawdziwa historia kryje się w inżynierii ukrytej pod nadwoziem.
Czas ładowania jest skrócony. Volvo postawiło sobie za cel skrócenie czasu ładowania o połowę do 2025 r. To znaczący krok naprzód. Odrywa nas od powolnego procesu wczesnych pojazdów elektrycznych do prędkości porównywalnej z tankowaniem konwencjonalnego samochodu. To nie jest niejasny cel. To napięty termin.
Źródła i przejrzystość
Surowce to nowe pole bitwy. Volvo zasadniczo zmienia sposób kupowania kluczowych minerałów. Firma nie zajmuje się wyłącznie skupem bloków litu i kobaltu. Wdraża technologię blockchain, aby zapewnić identyfikowalność. Można śledzić każdy gram materiału. Zapewnia to etyczne wydobycie. Zapewnia także weryfikowalną ścieżkę zapisów dla konsumentów, którzy obawiają się o etyczny łańcuch dostaw.
Badane są także emisje z produkcji. Firma planuje wykorzystywać energię odnawialną do produkcji akumulatorów. Powstaną zamknięte cykle recyklingu. Cykl nie kończy się w momencie wymiany samochodu. Materiały wracają do systemu.
Ładowanie dwukierunkowe
Tutaj robi się ciekawie. Przyszłe modele będą obsługiwać ładowanie dwukierunkowe. Oznacza to, że Twój samochód stanie się elektrownią. Nadwyżkę energii elektrycznej z akumulatora możesz odprowadzić z powrotem do sieci. Dzięki temu Twój samochód stanie się mobilnym urządzeniem do magazynowania energii.
Volvo Concept Recharge demonstruje tę zdolność. Jest przeznaczony do interakcji z siecią w trybie gotowości. Wyobraź sobie, że podłączasz samochód do prądu na noc i sprzedajesz energię z powrotem do sieci w godzinach szczytu. Lub używanie samochodu do zasilania domu podczas przerwy w dostawie prądu. SUV staje się węzłem w systemie energetycznym.
Technologia ta zaciera granicę pomiędzy inżynierią samochodową a zarządzaniem energią. Zmienia rolę kierowcy z biernego użytkownika na aktywnego uczestnika. Następca XC90 nie tylko Cię przewiezie. Pomoże to ustabilizować lokalną sieć energetyczną.
Zmiana następuje szybko. Infrastruktura nadrabia zaległości. A samochody zaczynają mówić tym samym językiem, co elektrownie. Co się stanie, gdy Twój samochód zapłaci Ci za to, że po prostu stoisz w garażu? Ekonomika tego procesu zaczyna nabierać sensu.
