Komisja Handlu Senatu USA forsuje przepisy, które mogłyby skutecznie wypchnąć chińskie marki samochodów z rynku amerykańskiego. Jeśli jeździsz mercedesem, weź oddech. Być może panika była pochopna.
Istota ustawy? Jest skierowany do producentów samochodów, w których strukturze właścicielskiej podmioty chińskie posiadają udział przekraczający 15 procent.
Mercedes-Benz ma prawie 20-procentowy udział Chin. Technicznie rzecz biorąc, mieści się to w definicji. Ale czy całkowity zakaz sprzedaży Mercedes-Benz w USA naprawdę nastąpi?
Najprawdopodobniej nie. Na razie. Być może nigdy.
Tajemnica własności Mercedesa
To są liczby, które powodują hałas. Mercedes nie jest całkowicie chińską firmą, ale chińskie powiązania są realne i znaczące.
Eric Li Shufu, założyciel Geely i główna postać światowego przemysłu motoryzacyjnego, posiada 9,7% udziałów za pośrednictwem funduszu inwestycyjnego. Beijing Automotive Group (BAIC) posiada kolejne 9,98 proc. W sumie jest to prawie 20 proc.
Według aktualnego projektu ustawy przekracza to próg 15 proc. Teoretycznie uruchamia to mechanizm banowania.
Ale przyjrzyjmy się bliżej, dlaczego to prawdopodobnie nie zadziała.
Przewodniczący komisji, senator Ted Cruz (Texas), powiedział agencji Reuters, że ustawa wymaga zmian, zanim stanie się prawem. Wyraźnie stwierdził, że „nigdy nie rozważą” całkowitego zakazu sprzedaży Mercedes-Benz w Stanach Zjednoczonych.
Senator Bernie Moreno (stan Ohio), najwyższy rangą członek komisji, zaoferował praktyczną ulgę. Powiedział, że Mercedes ma czas do 2030, aby wszystko uporządkować. Zauważył również, że można by zapewnić korzyści w celu całkowitego ominięcia tego rozporządzenia.
Dlatego przestrzeganie przepisów nie jest natychmiastowe. Możliwe są wyjątki.
Geopolityka kontra Cadillac
Dlaczego to się dzieje teraz? Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo narodowe.
Cruz napomknął o brudnej tajemnicy amerykańskiej polityki. Powiedział, że General Motors mocno lobbuje za ustawą. Po co? Aby usunąć Mercedesa z pola. Wyeliminowanie konkurenta z segmentu premium sprawia, że Cadillac staje się bardziej istotny. Bardziej konkurencyjny. Większy popyt na rynku.
To gra korporacyjna opakowana językiem bezpieczeństwa narodowego.
Jednak Cruz sprzeciwił się. Dał do zrozumienia, że projekt ustawy w obecnym kształcie jest zbyt szeroki. To wymaga trochę pracy. Celem nie jest zniszczenie ukochanej luksusowej marki, ale wycelowanie w konkretne zagrożenia rządowe.
Przypadki: Volvo, Polestar i Ty
Nie myśl, że to hipotetyczna sytuacja. Widzieliśmy już upadek domina.
Należący do Geely Polestar (podobnie jak większość chińskich aktywów Mercedesa) otrzymał surowe ostrzeżenie od Biura Przemysłu i Bezpieczeństwa Departamentu Handlu USA. Od 2027 roku Polestar utraci prawa do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych.
Ale Volvo? Również własnością Geely. Volvo otrzymało przepustkę w maju. Otrzymała pozwolenie na kontynuację sprzedaży na terenie Stanów Zjednoczonych, z zastrzeżeniem określonych przepisów.
Volvo i Polestar działają pod tym samym parasolem korporacyjnym. Postawy różnią się w zależności od zgodności, strategii i prawdopodobnej presji politycznej.
Mercedes jest w wyjątkowej sytuacji. Posiada niemieckie dziedzictwo inżynieryjne z globalnymi łańcuchami dostaw i chińskim kapitałem. Jest to zbyt duży gracz, aby go ponieść, i zbyt skomplikowany, aby go po prostu usunąć.
Co to oznacza dla kupujących
Czy powinieneś martwić się o swojego Mercedesa?
Mało prawdopodobny.
Projekt ustawy pozostaje na razie propozycją komisji, a nie prawem. Wymaga zmian. Cruz wyraźnie wykluczył całkowity zakaz sprzedaży Mercedesów. Są korzyści. Terminy zostały przedłużone do 2030 roku.
Zagrożenie jest na tyle realne, że budzi niepokój w salach konferencyjnych. Ale dla konsumenta? Prawdopodobnie jesteś bezpieczny. Wola polityczna zakazu jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek samochodów w historii wydaje się niespójna z retoryczną groźbą.
Na razie.
Świat motoryzacyjny się zmienia. Tworzą się sojusze. Ograniczenia są coraz bardziej rygorystyczne. Jednak zakazy nakładane na uznane, zgodne z przepisami marki luksusowe są zadaniem trudniejszym, zarówno pod względem politycznym, jak i gospodarczym.
Mercedes zostaje. Na razie.
Czy to będzie trwać wiecznie? To inna historia.






























