Plotki głosiły, że projekt umarł. W zeszłym roku krążyły pogłoski, że Audi oficjalnie zabiło projekt RS6 e-tron. Dziwny zbieg okoliczności. Zaraz po tej rzekomej „egzekucji” prototypy widziano w ruchu. Potem zapadła cisza. A przynajmniej tak się wydawało.
Niedawne zdjęcia szpiegowskie wokół Nurburgringu całkowicie zmieniają narrację. Samochód żyje. Może po prostu nie dostać odznaki, na którą liczyliśmy.
Jaka jest różnica w wydajności pomiędzy S6 i RS6 e-tron?
Najnowsze najciekawsze elementy wyglądają ostrzej, bardziej agresywnie i prawdopodobnie szybciej niż standardowy S6 Sportback. Ale znawcy nazywają tę wersję Performance, a nie RS. To rozróżnienie jest ważne. To wyjaśnia zamieszanie. Jeśli nie ma RS, po co nam zdjęcia szpiegowskie? Ponieważ nadal istnieje wersja o zwiększonej mocy.
Zmiany wizualne są subtelne, ale przemyślane. Przedni zderzak posiada unikalne wykończenie z poziomymi listwami wzdłuż krawędzi. Pionowe kanały powietrzne kierują przepływ powietrza, a kratka o strukturze plastra miodu zachowuje agresywny wygląd. Przesuwając się na boki, zauważysz nowe otwory w błotnikach i szersze, bardziej sportowe progi boczne.
A teraz o hamulcach. Duże czerwone zaciski skrywają się za dużymi tarczami, co sugeruje siłę hamowania wykraczającą poza zwykły transport po zakupach. Tył jest wizualnie skromniejszy: nowy zderzak, nieco sportowy dyfuzor i spojler znany z modelu podstawowego. To wystarczy, aby ją wyróżnić. Po prostu coś.
Audi planuje dla tego układu dwa style nadwozia. Dostajesz Sportback i Avant (kombi). Zdjęcia szpiegowskie pokazywały nawet kombi na kołach o różnych rozmiarach. Niuans? Lub po prostu logistyka kamuflażu.
Wewnątrz nie spodziewaj się żadnych niespodzianek. Wnętrze jest zgodne ze zwykłą formułą Audi:
- Wirtualna tablica przyrządów o przekątnej 11,9 cala
- Centralny ekran informacyjno-rozrywkowy o przekątnej 14,5 cala
- Opcjonalny wyświetlacz pasażera o przekątnej 10,9 cala
- Kierownica z płaskim dnem
- Fotele sportowe, które prawdopodobnie zapewniają większe trzymanie boczne
To nowoczesne. Nie jest przeładowany szczegółami. To bardzo „Audi”.
Czy Audi S6 e-tron Performance naprawdę zapewni osiągi na poziomie RS?
Oto sedno. Liczby mają znaczenie.
Podstawowy S6 e-tron nie jest wolny. Jego akumulator o pojemności 100 kWh zasila dwa silniki o mocy 543 KM. Przyspieszenie od 0 do 60 mil na godzinę zajmuje 3,7 sekundy. Prędkość maksymalna sięga 149 mil na godzinę. Ładowanie od 10% do 80% zajmuje około 20 minut dzięki mocy ładowania 270 kW. Szanowane wskaźniki. Nawet niezawodny.
Plotki malowały jednak obraz innej bestii. Dyskusje na temat mocy RS6 e-tron wynoszącej 805 KM. chodzili licznie. Ponad 800 koni mechanicznych z akumulatora. Brzmi ekscytująco.
Prawdziwe testy są nudne, ale konieczne. Jeśli nie jest to RS, to liczba 805 KM prawdopodobnie nigdy nie istniała. Tag „Wydajność” zwykle oznacza krok w stosunku do wersji S, a nie kwantowy skok na terytorium RS. Może 600 KM? 700? To pozostaje tajemnicą. W przypadku Audi różnica między S i RS jest tradycyjnie ogromna. Bez plakietki RS entuzjaści będą musieli zdecydować, czy wersja S Performance wystarczy.
Ktoś powie, że tak. Technologie są na miejscu. Ładowanie jest szybkie. Ciało jest prawidłowe. Inni czekają na bestię, która może nigdy nie nadejść.
Kto zatem traci? Ci, którzy oczekują tradycyjnego grzmotu RS6. Zamiast tego dostają szybsze S6. Czy to jest lepsze? Zdecydowanie szybszy od poprzedniego. Ale czy udźwignie ciężar dziedzictwa?
Na to pytanie mogą odpowiedzieć jedynie czasy okrążeń na torze. Do tego czasu prototypy nadal powstają. Przeważnie po cichu.
Konkluzja: Oczekiwanie na prawdziwego RS6 e-tron może okazać się daremne, ale wersja S6 Performance oferuje znaczny wzrost mocy i agresywną stylistykę, zachowując jednocześnie charakterystyczny dla Audi komfort i technologię.
