Samochody filmowe: co jest prawdziwe, a co jest kopią

7

Samochody w filmach często traktowane są ze szczególną czcią, a czasami odwrotnie. Niektóre pojawiają się w napisach końcowych jakby prosto z linii montażowej, inne zaś są zrzucane z klifów, eksplodowane kulami ognia lub rozbijane z dużą prędkością o ceglane ściany. A potem zastanawiasz się: czy supersamochód wart milion dolarów się rozbił, czy była to tylko przekonująca podróbka?

Czasami nie jest łatwo oddzielić fakty od fikcji. Jednak patrząc wstecz na najbardziej kultowe samochody Hollywood, granica między rzeczywistością a makietami szybko się zaciera.

Lamborghini Countach z „Wilka z Wall Street” – prawdziwe

Jordan Belfort, grany przez Leonardo DiCaprio, nie jest kierowcą idealnym. W Wilku z Wall Street Belfort, uzależniony od kokainy i adrenaliny, jeździ białym Lamborghini Countach z okazji 25. rocznicy powstania (amerykańska specyfikacja Bianco Polo), zderzając się ze wszystkim, co się rusza: samochodami, wózkami golfowymi, znakami drogowymi.

Na ekranie wyglądało to na drogie, ponieważ takie było. Produkcja miała budżet częściowo finansowany ze środków związanych ze skandalem 1MDB w Malezji. DiCaprio faktycznie jeździł prawdziwym Countachem. Samochód oczywiście został zniszczony. Ale oto zwrot akcji: ten połamany złom został sprzedany na aukcji w 2023 roku za 1,655 miliona dolarów. Kto by pomyślał, że śmieci mogą stać się droższe?

Miami Vics: nadwozia Ferrari na podwoziu Chevroleta Corvette

Lata 80. to wyjątkowy czas dla stylu. Tajni detektywi z Miami musieli wyglądać bystre. Dlatego w pierwszych dwóch sezonach serialu Miami Vicks głównymi samochodami miało być Ferrari 356 GTS/4 Spyder z 1972 roku. Ale w rzeczywistości były to zmodyfikowane Chevrolety Corvette C3 z panelami nadwozia z włókna szklanego w stylu Ferrari.

Kiedy rozpoczął się trzeci sezon, scenariusz nawoływał do zniszczenia. Ale nie zniszczyli prawdziwych Ferrari – były zbyt cenne i przydatne. Zamiast tego Corvette umieszczono na scenie dźwiękowej, wykorzystano w innym filmie, a następnie porzucono na pustyni, gdzie rdzewiały przez 20 lat. Ferrari North America nie było szczęśliwe, że ich ikona wyglądała jak tania podróbka. Firma wkroczyła i dostarczyła dwa białe Ferrari Testarossa z 1986 r., aby ocalić reputację programu w pozostałej części.

Delorean z „Powrotu do przyszłości” – stalowa rzeczywistość

1,21 gigawata. 88 mil na godzinę. Kondensator strumieniowy jest aktywowany.

Delorean DMC-12 został stworzony nie z myślą o wysokich osiągach, ale o skandalach. Ale na ekranie stał się legendą. Producenci nie oszczędzali na metalu. Do kręcenia wykorzystano sześciu prawdziwych DeLoreanów.

W głównych scenach jazdy był „samochód A”. „Wagon B” został zniszczony przez pociąg. Potem był „Samochód C” przecięty na pół, aby stworzyć niemożliwe ujęcie Marty’ego i Doktora w jadącym samochodzie. I oczywiście manekiny z włókna szklanego były używane w scenach lotów, w których prawdziwy metal byłby zbyt ciężki, aby można go było bezpiecznie zamontować. To nie była tylko dekoracja, ale pełnoprawna maszyna.

Ferrari z „Dzień kolca” Ferrisa Buellera jest fałszywe

Nie bez powodu kopia została zniszczona podczas „Dnia Barba” Ferrisa Buellera. Prawdziwe Ferrari 250 GT California Spider kosztuje około 17 milionów dolarów. Sprzedaż 250 GT za takie pieniądze w 2024 roku to cena, która wprawiłaby studia w panikę.

Samochód, który wyleciał tyłem przez okno i uderzył w wąwóz, nie był wart nawet odliczenia z ubezpieczenia. Była to replika firmy Modena Designs. Około czterech z tych fałszywych Ferrari zostało wyprodukowanych do produkcji. Jeden z nich w ogóle nie miał silnika ani skrzyni biegów – był to tylko skorupa po dramatycznym upadku do wąwozu. Ten konkretny uszkodzony układ został później całkowicie odrestaurowany i sprzedany za 337 500 dolarów.

Nissan Skyline z „Szybkich i wściekłych” – prawdziwy

Skyline nie jest sfałszowany. Nissan Skyline R34 GT-R zyskał sławę dzięki filmowi „Szybcy i wściekli” i to była prawdziwa okazja. Japoński cud inżynierii zderzający się z hollywoodzkim chaosem.