Można założyć, że Ford Mustang Fastback z 1968 r. z filmu Bullitt i oryginalny Plymouth Voyager z 1984 r. nie mają ze sobą nic wspólnego. Jednym z nich jest wysokooktanowy rekwizyt filmowy. Drugi to utylitarny prekursor rodzinnego samochodu dojeżdżającego do pracy. Jednakże oba znajdują się na tej samej ekskluzywnej liście: Krajowym Rejestrze Pojazdów Historycznych.
Brzmi to jak chwyt marketingowy, ale jest to oficjalne oznaczenie podawane przez Stowarzyszenie Pojazdów Historycznych we współpracy z Departamentem Spraw Wewnętrznych Stanów Zjednoczonych. Założony w 2013 roku rejestr ma konkretną misję: zachowanie i celebrowanie historii najważniejszych samochodów w Ameryce poprzez archiwizację ich w Bibliotece Kongresu.
Co sprawia, że samochód zasługuje na wpisanie do Krajowego Rejestru Pojazdów Zabytkowych?
O umieszczeniu na tej liście nie decyduje przebieg ani stan. Decyduje o tym wpływ kulturowy. Pomyśl o tym. Który samochód wykrywa konkretny moment lepiej niż inne?
Obecnie w rejestrze znajdują się jedynie 24 wpisy. To ograniczenie jest zamierzone. Podnosi te samochody ze zwykłych przedmiotów kolekcjonerskich do historycznych artefaktów. Celem jest rozpoznanie znaczących pojazdów historycznych, które ukształtowały społeczeństwo amerykańskie.
Gdzie dziś można zobaczyć te zabytkowe samochody?
Dla większości entuzjastów samochody w Krajowym Rejestrze Pojazdów Zabytkowych są niewidoczne. Są własnością prywatną. W przeciwieństwie do Krajowego Rejestru Miejsc Historycznych, który chroni budynki, rejestr ten nie nakłada na właścicieli rygorystycznych przepisów konserwatorskich. Oferuje uznanie.
Jest jeden wyjątek: coroczna edycja Cars at the Capital. Odbywa się co roku w kwietniu w National Mall w Waszyngtonie. To wydarzenie jest głównym sposobem interakcji opinii publicznej z tymi ikonami.
Podczas wystawy 2018 zwiedzający mogli przespacerować się m.in.:
– Ford Mustang GT z 1968 r. prowadzony przez Steve’a McQueena w filmie Bullitt
– 1985 Ferrari 308 GTS (Modena Spyder) z filmu Wolny dzień Ferrisa Buellera
-Cadillac USA 1257X1918
– Pierwszy w historii Plymouth Voyager z 1984 r
-1927 Ford Model T
Dlaczego własność prywatna jest ważna w przypadku samochodów zabytkowych
Fakt, że samochody te pozostają własnością prywatną, ma dwie strony medalu. Z jednej strony zapewnia to właścicielom całkowitą kontrolę nad ich ekspozycją i renowacją. Z drugiej strony oznacza to, że nie można po prostu przyjechać do muzeum i je zobaczyć.
Większość z 24 zarejestrowanych samochodów znajduje się w kolekcjach prywatnych lub na wystawach muzealnych na terenie całego kraju. Strona internetowa Krajowego Rejestru Pojazdów Historycznych śledzi, gdzie te samochody są obecnie wystawiane publicznie. Jeśli przegapisz występ w Waszyngtonie, musisz dokładnie wiedzieć, gdzie szukać.
Jak namierzyć te samochody, gdy nie ma ich w stolicy?
Ponieważ samochody nie są na stałe ustawione w jednym miejscu, ich widoczność jest sporadyczna. Stowarzyszenie Zabytkowych Samochodów polega na tym, że właściciele zgłaszają, kiedy samochód jest wystawiony. Tworzy to mozaikę dostępu. Jednego roku możesz zobaczyć Bullitta Mustanga w Los Angeles, a w następnym w Nowym Jorku. Lub może zniknąć na dekadę pomiędzy sprzedażami prywatnymi.
Rejestr służy raczej jako ważna baza danych niż bilet do muzeum. Odpowiada na pytanie „dlaczego” przetrwania samochodu. Dlaczego ten konkretny Mustang przetrwał?
Kryteria nieśmiertelności
Nie budzisz się pewnego dnia i stwierdzasz, że Twój zabytkowy Mustang znajduje się w Krajowym Rejestrze Pojazdów Zabytkowych. Obecnie w tej kolekcji znajdują się dokładnie 24 samochody, a zapewnienie sobie w niej miejsca jest trudniejsze niż znalezienie czystego egzemplarza Bossa 302 z 1969 r. na wolności. Stowarzyszenie Historycznych Samochodów (HVA) prowadzi ścisłą dokumentację. Aby samochód w ogóle został wzięty pod uwagę, musi mieć niezaprzeczalny związek z historią Stanów Zjednoczonych. Nie wystarczy być szybkim i pięknym.
Proces walidacji szuka jednego z czterech specyficznych markerów istotności. Po pierwsze, samochód musi być kojarzony z wydarzeniami, które ukształtowały kulturę motoryzacyjną lub amerykańską. Mówimy o znaczących debiutach lub historycznych kamieniach milowych. Po drugie, musi być kojarzony ze znaną osobą. Czy kierował nim prezydent, wynalazca, czy ikona kultury? Po trzecie, konstrukcja lub projekt muszą mieć charakter odróżniający. Mówimy o rzemiośle, które przesunęło granice tego, co było możliwe, lub o estetyce, która zdefiniowała epokę. Na koniec pozostaje czynnik rzadkości. Czy to pierwszy tego typu przypadek? Ostatni? A może po prostu jeden z niewielu ocalałych okazów, który nie odszedł w zapomnienie?
Casey Maxon, historyk w HVA, zauważa, że czas również ma znaczenie. Pracownicy szukają rocznic lub bieżących wydarzeń, które mogą wzbudzić zainteresowanie opinii publicznej. Chodzi o wywołanie emocji. Ale to nie jest decyzja jednoosobowa. Personel współpracuje z siecią naukowców, pracowników muzeów i ekspertów od renowacji. Ich opinie tworzą ostateczną listę. Biblioteka Kongresu następnie archiwizuje te dane, udostępniając je każdemu, kto chce je zrozumieć.
Ta selektywność oznacza, że posiadanie określonego roku modelowego nie jest złotym biletem. Do rejestru dodano Willysa Jeepa CJ-6 Ronalda Reagana z 1962 r. Nie oznacza to, że jakikolwiek inny CJ-6 z 1962 r. automatycznie kwalifikuje się do włączenia. Decydującą rolę odgrywa tu pochodzenie i specyficzna historia.
Cena dokumentacji
Po wybraniu pojazdu rozpoczyna się prawdziwa praca. I to jest drogie. Co roku do rejestru wpisanych jest od pięciu do dziesięciu samochodów, ale każdy z nich przechodzi dokumentację na poziomie badań kryminalistycznych. Nie chodzi tylko o zrobienie kilku zdjęć na podjeździe. HVA przestrzega wytycznych podobnych do Wytycznych Historycznego Amerykańskiego Rejestru Inżynieryjnego.
Proces jest wyczerpujący. Otrzymujesz niezwykle szczegółowe zdjęcie. Pisemny zapis przedstawia całe życie samochodu, łącznie ze zdjęciami historycznymi. Skanowanie laserowe tworzy rysunki w skali zapewniające archiwalną dokładność. I tak, do każdego wpisu tworzony jest krótki film dokumentalny. Zwykle ma to miejsce w Krajowym Laboratorium HVA, chociaż czasem udaje się do serwisu związanego z historią pojazdu.
Główną przeszkodą jest finansowanie tego przedsięwzięcia. HVA współpracuje ze sponsorami z branży motoryzacyjnej, ale większe projekty wymagają dodatkowego pozyskiwania funduszy. Nie możesz po prostu przesłać formularza i liczyć na najlepsze. Rejestr nie przyjmuje obecnie zgłoszeń publicznych. Jeśli więc siedzisz na skarbie znalezionym w stodole i liczysz na uznanie przez władze federalne, nie masz szczęścia. Na razie decyzję podejmują bramkarze.
Globalny wpływ
Lista jest głównie amerykańska, ale nie wyłącznie. HVA poszukuje samochodów, które wywarły wpływ na kulturę amerykańską, niezależnie od tego, gdzie zostały wyprodukowane. W ten sposób Maserati z 1938 r. znalazło się na tej samej liście, co Ford Model T. Jego miejsce zajmuje także Mercedes-Benz z 1954 r., udowadniając, że europejska inżynieria odcisnęła piętno na amerykańskiej świadomości motoryzacyjnej.
A potem jest dzika karta popkultury. W rejestrze znajduje się Modena Spyder Ferrari z 1985 r. z filmu Wolny dzień Ferrisa Buellera. Przypominamy, że samochody to nie tylko samochody. Są rekwizytami w filmie naszej zbiorowej pamięci.
Maxon zauważa, że HVA prowadzi bazę danych pojazdów, które spełniają kryteria, ale zostały zignorowane. Lista jest statyczna, ale pula odpowiednich samochodów jest duża. To wyselekcjonowany przegląd tego, co instytucje cenią obecnie.
Dlaczego tak bardzo dbamy o metal i gumę? Być może dlatego, że te samochody to jedyne kapsuły czasu, które faktycznie się poruszają. Niosą w sobie blizny, modyfikacje i historie każdego, kto kiedykolwiek przekręcił klucz. Rejestr przechowuje fakty. Właściciele podtrzymują duszę przy życiu.
Różnica między samochodem, którym jeździsz, a samochodem, który jest archiwizowany, jest duża. Gdy dotrze do Biblioteki Kongresu, będzie bezpieczny. Ale jest też zamrożone. Debata na temat ochrony a użytkowania trwa. Niektórzy twierdzą, że te samochody powinny jeździć po drogach. Inni twierdzą, że należą do cichych, klimatyzowanych przestrzeni, chronionych przed żywiołami i zużyciem codziennego życia.
Nie ma prostej odpowiedzi. HVA wybiera tych, którzy najgłośniej mówią o przeszłości. Inni pozostają na podjazdach, w garażach i na wysypiskach śmieci, czekając na przyszłość, która może nigdy nie nadejść.




























