Skoda rozważa wprowadzenie na rynek europejski indyjskiego crossovera o wartości 6000 funtów

18

Skoda chce obniżyć ceny samochodów. I mówimy nie tylko o pojazdach elektrycznych, ale także o samochodach z silnikiem spalinowym. Segment tanich samochodów miejskich w Europie odnotowuje spadek. Modele benzynowe, takie jak Ford Ka, Peugeot 108 (oryginał z błędną pisownią „Peugeot 19”, co oznacza Peugeot 108/107 lub podobny mały samochód, ale kontekst sugeruje zniknięcie segmentu Klasy A) oraz Citigo Skody zostały już wycofane z produkcji.

Kupujący, którzy nie są gotowi przepłacać za samochody superkompaktowe, pozostają bez wyboru. Jeśli chcą nowego samochodu, zmuszeni są przenieść się do wyższego segmentu, na przykład do Skody Fabii. Jednak to rozwiązanie nie jest odpowiednie dla każdego.

Skoda rozważa obecnie dwie opcje. Pierwszy to wejście w segment miejskich pojazdów elektrycznych. Drugi to dostawa do Europy modelu Kylaq, crossovera przeznaczonego na rynek indyjski.

„Mamy projekt, w ramach którego staramy się montować komponenty z możliwie najbardziej opłacalnych źródeł” – mówi dyrektor generalny Skody Klaus Zellmer.

Pomysł na samochód elektryczny zrodził się z koncepcji Volkswagena ID. Co1. Miał on zastąpić VW Up jeszcze w tym roku. Skoda brała udział w jego rozwoju, ale potem odeszła od projektu. Zellmer nazywa to pragmatycznym odwróceniem: sprzedaż pojazdów w pełni elektrycznych nie rośnie tak szybko, jak oczekiwano. Marża w tym segmencie jest minimalna, wręcz niewidoczna.

Porozumienie w sprawie benzynowej Fabii, Scali i Kamiqa wydaje się bezpieczniejszą strategią. Maszyny te są opłacalne, baza inżynieryjna jest dobrze dostosowana, a kupujący dobrze je znają. W międzyczasie Volkswagen może samodzielnie konkurować na powstającym rynku pojazdów elektrycznych. Po co dublować wysiłki, jeśli może się to nie opłacić?

W tej dekadzie nie będzie nowego, budżetowego samochodu elektrycznego Skody, przynajmniej nie w najbliższym czasie. Tworzy to jednak lukę. Ceny Fabii w Wielkiej Brytanii zaczynają się od 21 047 funtów – czy można zejść niżej?

Zellmer wskazuje na Indie. Skoda Kylaq kosztuje tam około 6000 funtów. Jest krótszy od Fabii i jest naprawdę budżetową bronią. Platforma? MQB A0, którym Skoda zarządza wewnętrznie. Ta sama podstawa jest używana w większych modelach Kushaq i Slavia w Indiach.

Istnieją technologie. Podwozie jest wspólne. Jedyną przeszkodą jest opakowanie. Czy da się podnieść poziom wykończenia do standardów europejskich bez nadwyrężania budżetu? To eksperyment biznesowy mający na celu wyciągnięcie każdego grosza z łańcucha dostaw. Jeśli to zadziała, może pojawić się samochód o wartości poniżej 20 000 funtów z plakietką Skoda.

Kiedy spojrzysz na różnicę między 6040 a 21 219 funtów… czy wydaje się ona nie do pokonania? Najprawdopodobniej nie.

Producenci będą musieli udoskonalić materiały wewnętrzne. Uporządkuj swój system bezpieczeństwa. Być może będziesz musiał uprościć konfigurację nieco bardziej niż zwykle.

Ale czy ktoś kupi taki samochód? Cena mówi sama za siebie.